Karpacka Troja z Jaruną

Na zakończenie programu „Poznajcie Jarunę” postanowiliśmy zorganizować wyjazd, podczas którego wszyscy zainteresowani będą mieli kolejną okazję do poszerzenia swojej wiedzy historycznej. Za cel podróży obraliśmy Skansen Archeologiczny „Karpacka Troja”. Dlaczego właśnie tam się skierowaliśmy? O Biskupinie słyszeli chyba wszyscy, a o tym niezwykłym stanowisku archeologicznym wiemy zdecydowanie zbyt mało.

Oczywiście na wycieczkę mógł pojechać każdy, kto miał ochotę dowiedzieć się czegoś nowego. Lista zapisów na wyprawę zapełniła się szybko, ale kapryśna pogoda i atak wirusów sprawiły, że zmieniała się niemal do ostatniej chwili. Mimo tych przeszkód, duży autokar wycieczkowy był prawie pełny.

Po dotarciu do celu podzieliliśmy się na dwie grupy – mniej i bardziej pełnoletnią – by ułatwić przewodnikom odpowiednie do wieku uczestników formułowanie informacji. Grupa bardziej dorosła rozpoczęła zwiedzanie od wizyty w sali kinowej, by oglądnąć wielokrotnie nagradzany film przedstawiający rekonstrukcję wydarzeń, które prawdopodobnie miały miejsce nad doliną Ropy. Sceny historyczne przeplatały się w nim z wypowiedziami naukowców i zdjęciami ukazującymi przebieg wykopalisk. Poznaliśmy historię osady, która powstała w tym miejscu już około 2100 roku p.n.e. Początkowo zamieszkiwali ją ludzie należący do grupy pleszowskiej, około 1650 roku p.n.e. osadę przejęła zakarpacka ludność kultury Otomani-Füzesabony, która opuściła to miejsce trzysta lat później. Wzgórze nad Ropą czekało na kolejnych ludzkich mieszkańców aż do VIII wieku naszej ery, kiedy to jego walory docenili Słowianie, którzy wybudowali na nim swoje grodzisko.

Film uporządkował naszą wiedzę na temat „Karpackiej Troi”, ale jednocześnie zwiększył ciekawość i niecierpliwość, by zobaczyć na własne oczy miejsca, o których opowiadał i skonfrontować wyobrażenia z tym, co ujrzymy w terenie. Zanim jednak weszliśmy na wzgórze, udaliśmy się do sąsiedniego pomieszczenia, by oglądnąć ekspozycję. W dużej sali znalazły się eksponaty wydobyte podczas wykopalisk oraz dioramy przedstawiające kolejnych mieszkańców Trzcinicy. Z ciekawością zauważaliśmy w gablotach artefakty zapamiętane z filmu. Ponieważ oprowadzanie przez panią przewodniczkę ograniczyło się do wskazania, które dioramy przedstawiają ludność poszczególnych grup, tym bardziej docenialiśmy wiedzę wyniesioną z Sali kinowej.

Kolejnym etapem zwiedzania była wizyta w zrekonstruowanych na podstawie odkryć chatach. Stojące w dwóch grupach budynki nie znajdowały się w miejscach, gdzie stały w dawnych czasach. Celem tej ekspozycji było ukazanie, jak mogły one wyglądać, z jakich materiałów i jaką techniką były budowane. Zaskoczyło nas to, że domy budowane przed nasza erą były znacznie większe od tych, w których mieszkali Słowianie w VIII wieku n.e. Po krótkim wprowadzeniu przez przewodnika, mogliśmy zwiedzić wszystkie chaty. Jedni zaglądali w każdy kąt, inni uwieczniali to na zdjęciach.

Choć zrekonstruowane domy niewątpliwie były interesujące, wciąż zerkaliśmy w stronę metalowych schodów prowadzących na wzgórze. Wspinając się po nich, widzieliśmy kolejne autentyczne i odtworzone obiekty tego niezwykłego stanowiska archeologicznego. Wyraźnie widoczne zarysy wałów i fos działały na wyobraźnię, a zrekonstruowane fragmenty umocnień pomagały jej w tworzeniu obrazów znanych z filmu. Kolejny przewodnik, który czekał na nas przy wale drugiego podgrodzia wczesnośredniowiecznego grodziska, opowiadał o tym, co widzieliśmy. Przez wąską bramę weszliśmy na Majdan. Szybko dowiedzieliśmy się, że dwie zrekonstruowane chaty stojące przy bramie pochodzą z czasów przed naszą erą. Słowianie pozostawili ten duży, ogrodzony wysokimi wałami teren zupełnie pusty. Musieliśmy tu zrewidować nasze wyobrażenia, w których pośrodku najlepiej bronionego terenu stoi okazały budynek mieszkalny jakiegoś władcy, otoczony mniejszymi zabudowaniami. Przewodnik zapewnił nas, że podczas wykopalisk nie znaleziono żadnych śladów takich obiektów. Majdan grodziska w Trzcinicy prawdopodobnie był miejscem schronienia ludności i… zwierząt gospodarskich, które miały być nań spędzane w czasie ataku. Ze szczególnym zainteresowaniem wpatrywaliśmy się w miejsce ukrycia skarbu, zakopanego tam prawdopodobnie w chwili, kiedy jego właściciel wiedział, że gród nie obroni się przed napastnikami.

Mijając wciąż widoczne ślady umocnień i rekonstrukcje fragmentów wałów obronnych, schodziliśmy ze wzgórza przez kolejne podegrodzia. Tęsknie popatrywaliśmy w stronę nieczynnej wieży widokowej i pewnie niejeden zaplanował powrót do Trzcinicy, gdy zakończy się jej remont.

Kiedy obie grupy zwiedzających spotkały się na parkingu, padła propozycja, by, korzystając z zapasu czasu, zwiedzić znajdujący się w pobliżu kolejny niezwykły obiekt pochodzący już z zupełnie innych czasów. Pomysł został podchwycony, więc wyruszyliśmy w stronę betonowego schronu kolejowego w Stępinie – pozostałości z czasów II wojny światowej. Wprawdzie obiekt ten nie ma nic wspólnego z tematem przewodnim naszego programu, ale skoro byliśmy tak blisko, trzeba było skorzystać z okazji.

Wycieczka ta zakończyła realizację projektu „Poznajcie Jarunę” w roku 2021. Ponieważ w naszym banku pomysłów półki są wciąż pełne, mamy zamiar w przyszłym roku zaprosić Was na kolejne spotkania. Obiecujemy Was zaskoczyć nowymi pomysłami i wykorzystać doświadczenia zebrane podczas organizowania tegorocznych działań. Zbliża się zima, bóg wiosny Jaruna ustępuje miejsca swojej siostrze Marzannie, ale w czasie odpoczynku będzie nabierał sił do powrotu wiosną.

Do zobaczenia!

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close